Poradnik połączenia

Podłącz swój Shopify

Kilka minut i jedno kliknięcie "zainstaluj". Nie generujesz żadnego klucza i nie wklejasz go u nas.

Shopify podłącza się inaczej niż większość platform w tym dziale i jest to różnica na Twoją korzyść. Nie generujesz klucza, nie kopiujesz go przez schowek i nie wklejasz nam go w formularz. Klikasz u nas przycisk, Shopify pokazuje Ci własny ekran z listą uprawnień, o które prosimy, a Ty klikasz "zainstaluj". Na tym kończy się Twoja część.

Token, który przy tym powstaje, odbieramy bezpośrednio od Shopify i trzymamy zaszyfrowany po naszej stronie. Nie przechodzi przez Twoją przeglądarkę w postaci, którą dałoby się skopiować, i nie wraca do naszego panelu razem z Tobą: po zatwierdzeniu wracasz pod adres, który niesie wyłącznie informację, czy się udało.

Rozmawiamy z Twoim sklepem przez GraphQL Admin API Shopify, pod adresem https://twoj-sklep.myshopify.com/admin/api/<wersja>/graphql.json. Numer wersji trzymamy w konfiguracji, dziś jest to 2026-07. Starsze API REST nie jest tu używane, bo Shopify przeniósł zarządzanie blogiem i artykułami poza nie.

Zanim zaczniesz

Potrzebujesz trzech rzeczy. Nie ma wśród nich programisty, wgrywania plików ani zmian w szablonie.

  • Adres sklepu kończący się na .myshopify.com, na przykład twoj-sklep.myshopify.com. To jest ten wymóg, który zaskakuje najczęściej: nawet jeśli klienci wchodzą do Ciebie po własnej domenie, do podłączenia potrzebujemy adresu technicznego. Sprawdzamy go wzorcem i adres w innej postaci odrzucamy, zanim wykonamy jakiekolwiek połączenie.
  • Osoba zalogowana w panelu tego sklepu, która może zatwierdzić instalację aplikacji. Ekran zatwierdzenia jest ekranem Shopify, nie naszym, więc to Shopify decyduje, kogo na niego wpuści. W praktyce jest to właściciel sklepu albo pracownik z prawem instalowania aplikacji.
  • Co najmniej jeden blog w sklepie. Świeży sklep ma dokładnie jeden, nazwany News. Jeśli ktoś go u Ciebie usunął, artykuły nie mają dokąd trafić, i nasz test powie to wprost, zamiast pozwolić pierwszej publikacji zawieść w nocy.

Całość zajmuje kilka minut, bo sprowadza się do jednego przekierowania i jednego kliknięcia. Jeśli instalację aplikacji musi zatwierdzić ktoś inny, zaplanuj to jako jedną krótką rozmowę: link, który u nas wygenerujesz, jest ważny pięć minut i działa jeden raz, więc nie ma sensu wysyłać go z wyprzedzeniem.

Skąd wziąć adres kończący się na .myshopify.com

Ten adres jest stały i przypisany do sklepu przy jego zakładaniu. Własna domena, którą podpiąłeś później, jest tylko nakładką na niego i nie zastępuje go w miejscu, w którym Shopify sprawdza, o który sklep chodzi.

Jeśli go nie pamiętasz, zobaczysz go w pasku adresu, kiedy jesteś zalogowany w panelu swojego sklepu. My sami odczytujemy go zaraz po podłączeniu i pokazujemy w potwierdzeniu, więc będziesz mieć okazję sprawdzić, że trafiliśmy do właściwego sklepu.

1. Zatwierdź instalację w swoim Shopify

To cały krok. Trzy ekrany, z czego dwa tylko przemykają.

  1. U nas w panelu podajesz adres sklepu kończący się na .myshopify.com i uruchamiasz podłączenie.
  2. Przenosimy Cię do Twojego Shopify. Jeśli nie jesteś w nim zalogowany, Shopify najpierw poprosi o zalogowanie, i jest to jego ekran logowania, a nie nasz. Hasła do sklepu nigdy nie widzimy.
  3. Shopify pokazuje ekran zatwierdzenia z listą uprawnień, o które prosimy. Przeczytaj ją: powinny być na niej dokładnie dwie pozycje, opisane w następnym rozdziale. Kliknij zatwierdzenie.
  4. Shopify odsyła Cię do nas. My w tym momencie odbieramy token, zapisujemy go zaszyfrowany, ustalamy blog, do którego będą trafiać artykuły, i od razu wykonujemy test połączenia.
Co ma być widoczne: Ekran zatwierdzenia instalacji w panelu Shopify, z widoczną nazwą aplikacji i pełną listą uprawnień, o które prosimy, tak żeby było widać, że pozycji jest dokładnie dwie.

Link, który uruchamia to przekierowanie, jest podpisany i krótkotrwały. Ważny jest pięć minut i można go użyć jeden raz. Jeśli otworzysz go drugi raz, na przykład przyciskiem wstecz albo z historii przeglądarki, dostaniesz odmowę: to zabezpieczenie, a nie usterka. Zacznij podłączenie od nowa z naszego panelu.

Na zatwierdzenie po stronie Shopify masz kwadrans. Jeśli zostawisz ten ekran otwarty na dłużej i zatwierdzisz później, powrót zostanie odrzucony, bo znacznik, którym rozpoznajemy, że to nadal to samo podłączenie, zdąży wygasnąć. Ponowne przejście całości trwa mniej niż to czytanie.

To, że nie prosimy Cię o żaden klucz, nie jest wygodą kosztem bezpieczeństwa, tylko odwrotnie. Klucz, który wklejasz w formularz, przechodzi po drodze przez schowek, czasem przez wiadomość, czasem przez notatnik, i zostaje w każdym z tych miejsc. Tutaj nie ma czego zostawić.

2. Uprawnienia, o które prosimy, i po co każde

Shopify pokazuje na ekranie zatwierdzenia listę uprawnień, o które prosi aplikacja. Nasza lista ma dwie pozycje i to jest dokładnie tyle, ile potrzeba, żeby wykonać to, co opisuje ta strona. Warto ją przeczytać, zanim klikniesz: to jedyny moment, w którym widzisz ją w całości.

Uprawnienie Do czego jest nam potrzebne
write_content Bez tego nie dodamy artykułu. To ono pozwala nam utworzyć wpis na blogu i później poprawić jego treść, a także odczytać listę blogów w sklepie, żeby ustalić, do którego mają trafiać artykuły. Po stronie Shopify obejmuje artykuły, blogi, komentarze i strony. My z tego zakresu używamy artykułów i listy blogów, i niczego więcej.
read_products Bez tego nie odczytamy katalogu. To ono pozwala nam wczytać listę produktów i kolekcji, na której opieramy treści powiązane z tym, co naprawdę masz na stanie. Jest to uprawnienie tylko do odczytu: samo Shopify nie pozwala nam na jego podstawie zmienić w katalogu ani jednego znaku.

O co nie prosimy

Jeśli na ekranie zatwierdzenia zobaczysz cokolwiek poza tymi dwoma pozycjami, zatrzymaj się i napisz do nas. Nie prosimy w szczególności o:

  • zamówienia, ani do odczytu, ani do zapisu,
  • dane klientów sklepu,
  • prawo zmiany produktów, cen ani stanów magazynowych,
  • cokolwiek związanego z płatnościami, wysyłką i realizacją zamówień,
  • dostęp do szablonu sklepu ani do plików.

Lista uprawnień jest u nas jednym ustawieniem, wspólnym dla wszystkich klientów, a nie czymś, co składamy osobno dla każdego sklepu. Nie da się jej po cichu rozszerzyć dla jednego połączenia: rozszerzenie zobaczyłby na ekranie zatwierdzenia każdy, kto podłącza sklep.

3. Co podajesz u nas

W przeciwieństwie do pozostałych poradników w tym dziale, tutaj nie ma czego wklejać. Jedyne, co od Ciebie bierzemy, to adres sklepu.

Podłączenie Shopify zaczynamy razem z Tobą. Odezwij się na kontakt@agentshub.pl albo z panelu, a wyślemy Ci link autoryzacyjny. Klikasz go zalogowany do swojego sklepu, zatwierdzasz dostęp na ekranie Shopify i to wszystko: nie ma żadnego klucza do przepisywania.

Co wpisać

  • Adres sklepu: postać twoj-sklep.myshopify.com. Bez https://, bez ukośnika na końcu i bez własnej domeny. Adres w innej postaci odrzucamy od razu, z komunikatem, że to nie jest adres sklepu Shopify.
  • I to wszystko. Nie ma pola na token, nie ma pola na klucz aplikacji i nie ma pliku do wgrania.
Co ma być widoczne: Nasz własny ekran rozpoczęcia podłączenia Shopify, z jednym polem na adres sklepu kończący się na .myshopify.com i przyciskiem uruchamiającym przekierowanie.

Token zapisujemy zaszyfrowany przy połączeniu i nigdy go potem nie pokazujemy, także sobie. Powrót ze Shopify do naszego panelu niesie wyłącznie informację o wyniku: czy się udało, dla którego sklepu i, gdy się nie udało, z jakiego powodu. Nie niesie tokenu ani kodu, którym dałoby się go wymienić.

Przy jednym podłączeniu powstają u nas dwa zapisy dla tego sklepu: jeden do publikowania artykułów, drugi do czytania katalogu. Nie oznacza to dwóch instalacji w Shopify ani dwóch zatwierdzeń, tylko rozdzielenie tych dwóch zadań po naszej stronie.

4. Sprawdź, że połączenie działa

Testu nie musisz uruchamiać ręcznie po podłączeniu, bo wykonujemy go od razu. Później możesz go powtórzyć, kiedy zechcesz.

Test pyta Twój sklep o jego własną nazwę i adres techniczny. Nic przy tym nie zmienia. Dla połączenia, które ma publikować, sprawdzamy przy okazji jeszcze jedno: czy sklep ma blog, do którego da się cokolwiek dodać. Sklep bez bloga to nie jest działające połączenie, więc test w takim wypadku nie przechodzi, zamiast postawić zielony znacznik i zawieść przy pierwszym zaplanowanym artykule.

Kiedy się udaje, dostajesz jedno zdanie z nazwą sklepu, którą odczytaliśmy prosto od Shopify.

Połączono z Twoja Nazwa Sklepu.
Co ma być widoczne: Nasz własny ekran po udanym teście połączenia Shopify, z widoczną nazwą sklepu odczytaną ze Shopify i z zielonym stanem połączenia.

Sprawdź w tym zdaniu nazwę. Jeśli to nie jest ten sklep, o który Ci chodziło, znaczy to, że zatwierdzenie odbyło się na koncie innego sklepu, na przykład dlatego, że przeglądarka była zalogowana w jego panelu. Odłącz i zacznij od nowa, tym razem po zalogowaniu we właściwym sklepie.

Pierwszy artykuł sprawdzisz u siebie w panelu Shopify, w Online Store, dalej Blog posts. Znajdziesz go na liście wpisów wybranego bloga.

Co ma być widoczne: Lista wpisów w panelu Shopify, w Online Store, Blog posts, z pierwszym opublikowanym przez nas artykułem, z widoczną kolumną autora i nazwą bloga, do którego trafił.

Do którego bloga trafiają artykuły

Sklep na Shopify może mieć kilka blogów, a świeży sklep ma dokładnie jeden, nazwany News. Artykuły trafiają zawsze do jednego z nich i nigdy nie rozsypują się po kilku.

Wybór odbywa się raz, przy podłączeniu. Jeśli połączenie ma już zapamiętany blog, używamy tego. Jeśli nie ma, pytamy Twój sklep o listę blogów i bierzemy z niej pierwszy, po czym zapamiętujemy jego numer, nazwę i adres przy połączeniu. Dzięki temu każda kolejna publikacja kosztuje jedno zapytanie mniej, a nie dwa w kółko.

Pierwszy oznacza tu najstarszy: pytamy o listę uporządkowaną po numerze wewnętrznym, więc przy sklepie z jednym blogiem jest to po prostu ten blog, a przy sklepie z kilkoma, ten założony najwcześniej. Zwykle jest to News, bo taki blog zakłada się razem ze sklepem.

Blog ustalamy już w chwili podłączenia, a nie przy pierwszym artykule. Jest to celowe: lepiej dowiedzieć się o braku bloga wtedy, kiedy siedzisz przed ekranem, niż w nocy, kiedy zaplanowany artykuł nie ma dokąd pójść.

Jeśli sklep ma kilka blogów, powiedz nam przy podłączaniu, do którego mają trafiać artykuły. Bez wskazania wybieramy pierwszy i zapisujemy ten wybór, więc kolejne teksty lądują konsekwentnie w tym samym miejscu.

Co ma być widoczne: Panel Shopify w Online Store, Blog posts, z rozwiniętą listą blogów sklepu, tak żeby było widać, czy sklep ma jeden blog, czy kilka.

Jeśli sklep nie ma żadnego bloga, test nie przechodzi i mówi to wprost, razem z drogą do naprawy: blog zakłada się w Online Store, dalej Blog posts. Po założeniu powtórz test.

Poprawka artykułu nigdy nie przenosi go do innego bloga. Kiedy odświeżamy artykuł, wysyłamy samą treść i nie dotykamy tego, gdzie on leży. Przeniesienie wpisu między blogami przy zwykłej aktualizacji byłoby niespodzianką, a nie ułatwieniem.

Co ustawiamy w artykule, a czego ustawić nie możemy

Poniżej jest dokładnie to, co ustawiamy w artykule, i dokładnie to, czego nie ustawiamy. Czytaj to jako listę zamkniętą: czego tu nie ma, tego nie wysyłamy.

Co ustawiamy

  • Tytuł wpisu.
  • Treść, jako HTML. Silnik i tak trzyma ją w HTML-u, więc nic po drodze nie jest przerabiane.
  • Adres wpisu, czyli końcówkę URL-a, o ile artykuł ma u nas ustawiony swój adres. Jeśli nie ma, adres nadaje Shopify sam.
  • Zajawkę wpisu. To do niej trafia opis meta, który dla tego artykułu napisaliśmy. Wróć do tego przy akapicie niżej, bo to nie to samo co opis w wyniku wyszukiwania.
  • Tagi, zbudowane ze słów kluczowych artykułu. Puste i złożone z samych spacji odrzucamy, więc pustych tagów w sklepie nie przybędzie.
  • Autora, jako imię i nazwisko albo nazwę, którą podpisujemy wpisy. Domyślnie jest to nazwa Twojej strony, a gdy jej nie ma, słowo Editorial.
  • Zdjęcie główne, jeśli artykuł je ma. Podajemy Shopify adres pliku, a Shopify pobiera go sobie sam, więc nie ma tu osobnego wgrywania. Tekstem alternatywnym zdjęcia jest tytuł artykułu.
  • Widoczność przy utworzeniu: nowy artykuł zakładamy jako widoczny.

Czego nie ustawiamy

To nie są braki, o których nie wiemy. Każdy z tych punktów jest świadomą granicą tego połączenia w obecnej wersji.

  • Osobnego tytułu i opisu dla wyszukiwarki. Wysyłamy zajawkę wpisu i nic ponadto, więc podgląd wyniku wyszukiwania, który Shopify pokazuje przy edycji wpisu, zostaje taki, jaki ustawi go Shopify albo Ty ręcznie. Jeśli zależy Ci na własnym opisie w wynikach, ustaw go u siebie po publikacji, a my go później nie nadpiszemy.
  • Zmiany widoczności przy poprawce. Kiedy odświeżamy artykuł, wysyłamy samą treść i nie dotykamy tego, czy jest widoczny. Wpis, który schowałeś u siebie, zostaje schowany.
  • Daty publikacji. Nie ustawiamy jej ani przy tworzeniu, ani przy poprawce. Zostaje ta, którą nada Shopify.
  • Komentarzy i ustawień bloga. Nie zmieniamy ustawień samego bloga ani niczego, co dotyczy komentarzy pod wpisami.
  • Stron sklepu. Publikujemy wpisy na blogu, a nie strony typu "o nas" czy regulamin, mimo że uprawnienie, o które prosimy, formalnie strony obejmuje.

Warto to rozróżnienie zapamiętać, bo bywa mylące. Opis meta, który dla artykułu napisaliśmy, ląduje w polu zajawki wpisu. Zajawka to jest to, co Twój szablon pokazuje na liście wpisów bloga, a nie to, co wyszukiwarka pokazuje pod tytułem w wynikach. Te dwa teksty często brzmią podobnie i dlatego łatwo je pomylić, ale ustawiamy tylko pierwszy z nich.

Produkty i kolekcje

Shopify jest sklepem, więc oprócz publikowania artykułów czytamy z niego katalog. Wszystko poniżej jest wyłącznie odczytem: w katalogu nie zmieniamy niczego i nie mamy do tego uprawnienia.

  • Produkty czytamy po pięćdziesiąt naraz, uporządkowane po numerze wewnętrznym, przechodząc kolejne strony aż do końca listy. Zatrzymujemy się dokładnie wtedy, kiedy Shopify powie, że dalszej strony nie ma.
  • O każdym produkcie odczytujemy: numer, tytuł, końcówkę adresu, adres na sklepie, stan, dostawcę, typ produktu, najniższą cenę wariantu wraz z walutą i pierwszą kolekcję, do której należy.
  • Cenę zapisujemy w groszach, jako liczbę całkowitą, bez przechodzenia przez liczbę zmiennoprzecinkową. Uwzględniamy przy tym, że nie każda waluta ma dwa miejsca po przecinku: jen i won nie mają żadnego, dinar kuwejcki ma trzy. Katalog, który tego nie pilnuje, potrafi zacytować sklepowi jego własne ceny sto razy za wysoko.
  • Adres produktu bierzemy ten, który poda nam Shopify. Produkt, którego nie opublikowano w kanale sklepu internetowego, takiego adresu nie ma, i wtedy podstawiamy adres wyliczony ze stałej ścieżki sklepu.
  • Kolekcje czytamy po sto naraz, do stu stron, czyli do dziesięciu tysięcy kolekcji. Ten limit istnieje po to, żeby zepsuty wskaźnik strony nie kręcił się w nieskończoność.
  • Lista kolekcji jest płaska i nie jest to uproszczenie z naszej strony. Kolekcje w Shopify nie mają kolekcji nadrzędnej, więc nie ma z czego zbudować drzewa. Każda stoi obok każdej.
  • Produkt należący do kilku kolekcji zapisujemy przy pierwszej z nich. Nie zgadujemy, która jest ważniejsza.

Nic z tego nie wraca do sklepu. Nie zakładamy produktów, nie zmieniamy cen, opisów, stanów magazynowych ani przypisania do kolekcji. Uprawnienie, którego użyliśmy, jest tylko do odczytu, więc nawet gdybyśmy się pomylili, Shopify by nam na to nie pozwolił.

Co robimy, a czego nie zrobimy nigdy

Co robimy

  • Pytamy sklep o jego nazwę i adres techniczny, żeby sprawdzić, czy połączenie działa.
  • Odczytujemy listę blogów, żeby ustalić, do którego mają trafiać artykuły.
  • Dodajemy nowe wpisy do tego jednego bloga.
  • Poprawiamy treść wpisów, które sami dodaliśmy, gdy odświeżamy artykuł.
  • Podajemy adres zdjęcia głównego, które Shopify pobiera sobie sam.
  • Czytamy produkty i kolekcje, stronami, wyłącznie do odczytu.
  • Odnawiamy własny token, zanim wygaśnie, jeśli aplikacja pracuje na tokenach wygasających.

Czego nie robimy nigdy

  • Nie usuwamy niczego. Ani wpisów, ani blogów, ani produktów, ani plików.
  • Nie dotykamy cudzych wpisów, innych blogów, ustawień sklepu ani szablonu.
  • Nie zapisujemy niczego w katalogu. Ceny, stany i opisy produktów zostają Twoje.
  • Nie czytamy zamówień ani danych klientów sklepu. Nie prosimy o uprawnienie, które by nam na to pozwoliło.
  • Nie przenosimy wpisów między blogami przy poprawce.
  • Nie zmieniamy widoczności wpisu przy poprawce. Jeśli go schowałeś, zostaje schowany.
  • Nie prosimy o hasło do sklepu i nigdy go nie widzimy. Logujesz się na ekranie Shopify, nie na naszym.

Kiedy coś nie działa

Poniżej są prawdziwe komunikaty, które możesz zobaczyć, i to, co za każdym z nich stoi. Pierwsza grupa dotyczy samego podłączenia, druga codziennej pracy połączenia, które już działa.

Co widzisz Co się dzieje i co zrobić
To nie jest adres sklepu Shopify. Podany adres nie ma postaci nazwa.myshopify.com. Najczęściej jest to własna domena sklepu, czasem adres z https:// na początku albo z ukośnikiem na końcu. Podaj adres techniczny, ten, który widzisz w pasku adresu po zalogowaniu do panelu sklepu. Sprawdzamy to, zanim wykonamy jakiekolwiek połączenie, więc ten komunikat pojawia się natychmiast.
Odmowa dostępu zaraz po kliknięciu przycisku podłączenia. Link uruchamiający podłączenie jest podpisany, ważny pięć minut i jednorazowy. Odmowa oznacza, że minęło więcej czasu albo że link został użyty po raz drugi, na przykład przyciskiem wstecz lub z historii przeglądarki. Nie da się tego "przeczekać": wróć do naszego panelu i uruchom podłączenie od nowa.
Odmowa przy powrocie ze Shopify. Powrót ze Shopify nie zgadza się z podłączeniem, które zaczęliśmy: albo minął kwadrans na zatwierdzenie, albo powrót dotyczy innego sklepu niż ten, dla którego podłączenie ruszyło, albo podpis, którym Shopify sygnuje powrót, się nie zgadza. Każda z tych rzeczy jest powodem, żeby nie ufać temu powrotowi. Zacznij od nowa i tym razem zatwierdź od razu.
Wróciłeś ze Shopify, a połączenie nie powstało. Shopify odesłał Cię bez zgody na instalację. Prawie zawsze znaczy to, że na ekranie zatwierdzenia kliknąłeś anuluj albo zamknąłeś kartę. Nic złego się nie stało i nic nie zostało zapisane. Uruchom podłączenie jeszcze raz i zatwierdź.
Shopify nie dokończył połączenia. Zacznij je od nowa z panelu. Zatwierdzenie przeszło, ale wymiana zgody na token nie doszła do skutku. Bywa to chwilowa usterka po stronie Shopify, bywa, że zgoda zdążyła stracić ważność, zanim ją wykorzystaliśmy. Powtórz podłączenie. Jeśli powtarza się drugi i trzeci raz, napisz do nas, bo pełną odpowiedź Shopify mamy w dzienniku.
Shopify nie zwrócił tokenu dostępu. Rzadki przypadek: Shopify odpowiedział bez błędu, ale w odpowiedzi nie było tokenu. Nie zgadujemy wtedy i nie zapisujemy pustego połączenia. Uruchom podłączenie od nowa, a jeśli powtórzy się to ponownie, napisz do nas.
Nie rozpoznaliśmy tego sklepu. Zapytaliśmy sklep o jego własną nazwę i wróciła pusta. Znaczy to zwykle, że sklep został zamknięty, zawieszony albo przeniesiony pod inny adres techniczny. Sprawdź w panelu Shopify, czy sklep działa normalnie, a potem podłącz go u nas jeszcze raz.
Połączyliśmy się ze sklepem, ale nie ma on jeszcze bloga. Sklep odpowiada poprawnie, tylko nie ma bloga, do którego dałoby się dodać wpis. Załóż go w Online Store, dalej Blog posts, i powtórz test. Zatrzymujemy się tu celowo, zamiast postawić zielony znacznik i zawieść przy pierwszym zaplanowanym artykule.
Ten sklep nie ma bloga, do którego można publikować. To samo, tylko zauważone przy próbie publikacji, a nie przy teście. Blog został usunięty po podłączeniu. Załóż go ponownie w Online Store, dalej Blog posts, i uruchom test połączenia, żebyśmy zapamiętali nowy.
Shopify odrzucił nasz token dostępu do tego sklepu. Shopify odpowiedział, że brakuje uprawnienia albo że token nie jest już ważny, i jest to najczęstszy objaw usunięcia aplikacji ze sklepu. Ponawianie tego nie naprawia, więc nie ponawiamy. Podłącz sklep od nowa z naszego panelu i zatwierdź instalację. Jeśli aplikacja nadal jest zainstalowana, a to się dzieje, napisz do nas: kod błędu Shopify mamy w dzienniku i powiemy, którego uprawnienia zabrakło.
Shopify odrzucił nasz token dostępu do tego sklepu, odpowiadając odmową logowania. Ten sam wniosek, ale zgłoszony przez Shopify inną drogą: odmową na poziomie samego połączenia, a nie w treści odpowiedzi. Przyczyna jest ta sama, czyli token unieważniony razem z usunięciem aplikacji. Podłącz sklep od nowa. Tokenu nie ma w tym komunikacie i nie ma go w dzienniku.
Ten sklep Shopify nie jest jeszcze podłączony. Połączenie istnieje u nas jako zapis, ale nie ma przy nim kompletu danych: brakuje adresu sklepu albo tokenu. Nie wysyłamy wtedy do Shopify żadnego zapytania, bo nie ma dokąd ani czym. Uruchom podłączenie od początku.
Shopify ogranicza nam tempo. Spróbujemy ponownie za chwilę. Shopify rozlicza zapytania kosztowo i przy zbyt szybkim tempie odmawia, choć odpowiada jak przy powodzeniu. Rozpoznajemy to i traktujemy jako sytuację przejściową: odczekujemy i próbujemy jeszcze raz. Nic nie ginie i nie musisz nic robić. Zdarza się najczęściej wtedy, gdy publikacja zbiegnie się z odczytem katalogu.
Shopify ogranicza nam tempo, odmawiając przyjęcia zapytania. Druga postać tego samego. Shopify odmawia na poziomie połączenia i podaje, ile odczekać. Odczekujemy tyle i ponawiamy. Artykuł nie przepada, tylko ukazuje się chwilę później.
Shopify zwrócił błąd dla tego sklepu, po stronie serwera. Awaria po stronie Shopify, a nie problem z Twoim sklepem ani z uprawnieniami. Ponawiamy sami. Jeśli utrzymuje się to godzinami, sprawdź stronę stanu usług Shopify, zanim napiszesz do nas.
Shopify zwrócił błąd dla tego sklepu. Zbiorczy przypadek na odmowy, których nie da się przypisać do jednej przyczyny. Nie ponawiamy, bo powtórzenie tego samego zapytania dałoby ten sam wynik. Napisz do nas: pełną odpowiedź Twojego sklepu mamy w dzienniku, razem z numerem błędu.
Shopify odrzucił nasze zapytanie dla tego sklepu. Shopify przyjął połączenie i token, ale odmówił wykonania samego zapytania. Najczęściej jest to ślad zmiany po stronie Shopify, na przykład wycofania wersji API, na której pracujemy. Nie ma tu nic do zrobienia po Twojej stronie. Napisz do nas, bo treść odmowy mamy w dzienniku.
Shopify przysłał odpowiedź, której nie umiemy odczytać. Odpowiedź dotarła, ale nie w postaci, którą da się zrozumieć, i wtedy nie zgadujemy, co miała znaczyć. Prawie zawsze stoi za tym coś między nami a Shopify: strona błędu wstawiona przez pośrednika albo ucięta odpowiedź. Powtórz za chwilę, a jeśli to trwa, napisz do nas.
Nie mogliśmy połączyć się z Twoim sklepem Shopify. Sklep nie odpowiedział w ogóle. Na odpowiedź czekamy trzydzieści sekund, a na samo nawiązanie połączenia dziesięć. Sprawdź, czy sklep otwiera się w przeglądarce. To sytuacja przejściowa, więc ponawiamy ją sami.
Shopify odrzucił artykuł, podając powód. Odmowa dotyczy samej treści wpisu, a nie tokenu ani uprawnień, i Shopify podaje przy niej własne uzasadnienie, które pokazujemy w całości. Najczęściej brzmi ono, że adres wpisu jest już zajęty, bo w jednym blogu nie mogą istnieć dwa wpisy pod tym samym adresem. Zmień adres artykułu u nas albo zmień nazwę wpisu, który stoi na tym adresie w Shopify.
Shopify przyjął artykuł, ale nie podał jego numeru. Wpis prawdopodobnie powstał, tylko nie dostaliśmy jego numeru, więc nie mamy czego zapamiętać i nie będziemy umieli go później poprawić. Zajrzyj do Online Store, dalej Blog posts, i sprawdź, czy wpis tam jest. Napisz do nas, bo taki przypadek chcemy zobaczyć w dzienniku.
Shopify nie odpowiedział na naszą prośbę o dodanie lub poprawienie wpisu. Odpowiedź przyszła, ale nie było w niej części dotyczącej tego, o co prosiliśmy. Traktujemy to jako niepowodzenie i nie zakładamy, że wpis powstał. Sprawdź listę wpisów, żeby wykluczyć duplikat, i napisz do nas.
Nie mogliśmy połączyć się z Twoim sklepem Shopify. Podłącz go ponownie z panelu. Zbiorczy komunikat na wszystko, czego nie umiemy przypisać do konkretnej przyczyny. Pokazujemy go celowo zamiast surowego błędu technicznego, bo tamten nie powiedziałby Ci nic użytecznego. Zacznij od ponownego podłączenia sklepu, a jeśli to nie pomoże, napisz do nas z godziną, o której to widziałeś.

Jak nas odłączyć

Odcięcie nas robisz u siebie, w panelu Shopify, i nie potrzebujesz do tego nas.

  1. Wejdź w panelu swojego sklepu na listę zainstalowanych aplikacji i usuń stamtąd naszą aplikację.
  2. Token przestaje działać w tej samej chwili, a token to jedyne, co mieliśmy. Od tego momentu nie mamy do sklepu żadnego dostępu: ani do bloga, ani do katalogu.
  3. Daj nam znać. Shopify nie powiadamia nas o usunięciu aplikacji, więc dopóki nie powiesz, będziemy próbować dalej i zasypywać Cię powiadomieniami o zerwanym połączeniu.

Artykuły, które już opublikowaliśmy, zostają u Ciebie, bo są Twoje. Nie usuwamy ich przy odłączeniu i nie mielibyśmy już czym.

Nie da się odciąć nam samego katalogu, zostawiając publikowanie, ani odwrotnie. Oba zadania pracują na tym samym zatwierdzeniu, więc usunięcie aplikacji kończy jedno i drugie. Jeśli chodzi Ci o wyłączenie jednej z tych rzeczy, a nie o odcięcie dostępu, napisz do nas, bo to ustawiamy u siebie.