PrestaShop to silnik sklepu, nie silnik bloga. Możemy tworzyć w nim strony CMS i czytać jego katalog produktów, i obie te rzeczy robimy dobrze. Nie możemy natomiast publikować wpisów bloga, bo w PrestaShop nie ma czego takiego jak wpis bloga.
Pierwsza sekcja tej strony mówi, co to dokładnie znaczy w praktyce. Jest tu na samej górze celowo: lepiej, żebyś wiedział to przed podłączeniem, niż żebyś odkrył to po pierwszym artykule.
Najpierw najważniejsze: PrestaShop nie ma bloga
W PrestaShop nie ma modułu bloga w standardzie. To, co sklep ma, to strony CMS: „O nas", „Regulamin", „Dostawa i płatność". Do nich mamy dostęp przez webservice i w nich potrafimy publikować.
Strona CMS nie jest wpisem bloga i nie da się jej w taki wpis przerobić. Zasób content_management_system nie ma pól, które ma wpis bloga, i nie ma ich w żadnej wersji PrestaShop: ani w 1.7, ani w 8, ani w 9. Sprawdziliśmy to w dokumentacji każdej z tych trzech wersji, zamiast założyć.
Czego strona CMS nie ma
- Daty publikacji. Nie ma pola z datą, więc nie ma „opublikowano 12 marca", nie ma kolejności chronologicznej i nie ma sygnału świeżości.
- Autora. Nie ma pola autora, więc nie ma podpisu pod tekstem ani strony autora.
- Tagów. Jest tylko płytkie drzewo kategorii stron CMS, to samo, w którym siedzi „Regulamin".
- Listy wpisów. Nie ma strony bloga, nie ma paginacji, nie ma „ostatnie wpisy", nie ma archiwum kategorii. Nowa strona CMS nigdzie się sama nie pokaże.
Co strona CMS ma
- Prawdziwy, indeksowalny adres pod
/content/{id}-{adres}, obsługiwany przez ten sam mechanizm przyjaznych adresów co produkty. - Tytuł i opis meta, czyli to, co wyświetla się w wynikach wyszukiwania.
- Pełną treść HTML: nagłówki, akapity, listy, obrazki i linki do Twoich produktów.
- Przełącznik widoczności, dzięki któremu możemy zostawić stronę niewidoczną dla klientów, dopóki jej nie przeczytasz.
A moduły blogowe, które kupuje się na PrestaShop Addons, czyli PrestaBlog, WK Blog, Advanced Blog czy moduł Knowbanda? Do nich nie mamy dostępu i nikt nie ma. Moduł jest widoczny w webservice tylko wtedy, gdy sam zgłosi się przez addWebserviceResources, a żaden z przejrzanych modułów blogowych tego nie robi. Nie da się więc pisać do Twojego bloga w PrestaShop, nawet jeśli go masz i nawet jeśli za niego zapłaciłeś.
Mówimy o tym wprost i na samej górze, bo alternatywą jest zgłoszenie do naszego wsparcia po pierwszym artykule, w którym pytasz, dlaczego tekst nie ma daty i nie ma go na blogu. Odpowiedź brzmiałaby tak samo jak tutaj, tylko po zapłaceniu za miesiąc.
Trzy wyjścia. Wybierz przed podłączeniem
Masz trzy sensowne wyjścia. Każde jest uczciwe, żadne nie jest ukrytą wersją pozostałych.
-
Zgadzasz się na strony CMS
Podłączasz sklep, a my publikujemy artykuły jako strony CMS. Dostają indeksowalny adres, tytuł i opis meta oraz linki do Twoich produktów. Nie mają daty, autora ani tagów i nie pojawią się na żadnej liście wpisów. Znajdziesz je w panelu w Wygląd → Strony, obok „Regulaminu". Do materiałów typu poradnik zakupowy albo strona ofertowa to wystarcza. Do bloga prowadzonego regularnie nie. -
Blog stawiasz obok sklepu
Uruchamiasz WordPressa pod adresem w rodzajublog.twojsklep.pli podłączasz u nas jego, a nie sklep. Wtedy dostajesz prawdziwe wpisy: z datą, autorem, kategoriami, tagami i listą wpisów. Ze sklepu linkujesz do bloga w menu, a z bloga do produktów. To jest dokładnie to, co robi społeczność PrestaShop, i to jest wyjście, które polecamy, jeśli blog ma być traktowany poważnie. -
Podłączasz sklep tylko do czytania katalogu
Nie musisz w ogóle pozwalać nam pisać. Podłączasz PrestaShop wyłącznie po to, żebyśmy widzieli Twoje produkty i kategorie, a artykuły publikujesz gdzie indziej. Dzięki temu teksty linkują do stron, które naprawdę istnieją w Twoim sklepie, z prawdziwymi nazwami i prawdziwymi adresami. Wielu klientów łączy to z poprzednim wyjściem: katalog ze sklepu, publikacja na blogu obok.
Wyjścia drugie i trzecie można mieć naraz i to jest najczęstszy dobry układ: blog na osobnym adresie, katalog czytany ze sklepu, artykuły linkujące do prawdziwych kart produktów.
Zanim zaczniesz
Potrzebujesz trzech rzeczy. Cała reszta tej strony zakłada, że je masz.
- Dostępu do panelu sklepu na koncie, które widzi Parametry zaawansowane → Webservice. Zwykle ma go tylko profil SuperAdmin. Jeśli nie widzisz tej pozycji w menu, nie masz uprawnień, a nie złą wersję sklepu.
- Sklepu w wersji PrestaShop 1.7, 8 lub 9. Wersję znajdziesz na dole każdej strony panelu albo w Parametry zaawansowane → Informacje o konfiguracji.
- Adresu sklepu, tego samego, pod który wchodzą klienci, na przykład
https://sklep.example.com. Nie adresu panelu i nie adresu z/apina końcu, choć jeśli wkleisz z/api, my to obetniemy.
Zajmuje to około piętnastu minut, z czego dziesięć to klikanie w kratki uprawnień. Nic tu nie wymaga programisty ani dostępu do serwera.
Klucz webservice jest hasłem do danych Twojego sklepu. Jeśli sklep nie działa po HTTPS, nie podłączaj go, dopóki nie zacznie: klucz przesyłany po HTTP jedzie otwartym tekstem.
1. Włącz webservice w sklepie
Webservice w PrestaShop jest domyślnie wyłączony. To jeden globalny przełącznik i dopóki jest na „Nie", żaden klucz nie zadziała, choćby był idealnie skonfigurowany.
- W panelu sklepu otwórz Parametry zaawansowane → Webservice.
- W sekcji Konfiguracja ustaw Włącz webservice PrestaShop na Tak.
- Kliknij Zapisz. Zostań na tej stronie, bo klucz tworzysz w tym samym miejscu.
Jest tam też drugi przełącznik, Włącz tryb CGI dla PHP. Zostaw go tak, jak jest. Służy on sklepom, na których serwer gubi nagłówek autoryzacji, a my i tak sobie z tym radzimy sami: gdy sklep odrzuci nagłówek, wysyłamy klucz drugą drogą, którą PrestaShop przewiduje. Zmieniaj go tylko wtedy, gdy wsparcie Twojego hostingu wprost o to poprosi.
2. Utwórz klucz webservice
Klucz webservice to długi ciąg znaków, który zastępuje login i hasło. Ma dokładnie 32 znaki. Nie daje dostępu do panelu, tylko do tych zasobów, które sam zaznaczysz w następnym kroku.
- Na stronie Parametry zaawansowane → Webservice kliknij Dodaj nowy klucz webservice.
- Przy polu Klucz kliknij Generuj!. PrestaShop wpisze tam 32 znaki. Nie wymyślaj klucza samodzielnie.
- W polu Opis klucza wpisz coś, co rozpoznasz za rok, na przykład nazwę naszej usługi. Ten opis widzisz tylko Ty.
- Ustaw Status na Tak. Klucz wyłączony wygląda w panelu identycznie jak włączony, a odrzuca każde zapytanie.
- Zjedź do tabeli Uprawnienia i zaznacz kratki według tabeli z następnej sekcji. Nie zapisuj jeszcze.
- Kliknij Zapisz, a potem skopiuj klucz z listy kluczy. W PrestaShop, inaczej niż w wielu innych systemach, klucz można podejrzeć później, więc nie musisz go nigdzie przepisywać w panice.
Kopiuj cały klucz, od pierwszego do ostatniego znaku, bez spacji przed i po. Jeśli po drodze przeszedł przez notatnik albo komunikator, sprawdź, czy nie przykleiła się do niego spacja lub złamanie wiersza. Zanim cokolwiek wyślemy do sklepu, sami liczymy znaki: jeśli nie jest ich równo 32, powiemy to od razu, zamiast pozwolić PrestaShopowi odpowiedzieć błędem, który nic nie tłumaczy.
3. Zaznacz uprawnienia
To jest miejsce, w którym najczęściej coś pójdzie nie tak, więc zaznacz dokładnie to, co poniżej, i nic ponadto. Tabela uprawnień ma wiersz na każdy zasób i kolumnę na każdą operację. Nazwy kolumn bywają w polskim tłumaczeniu różne między wersjami, ale w nawiasie zawsze stoi metoda i to ona jest tu jednoznaczna: GET to odczyt, POST to dodanie, PUT to zmiana.
| Wiersz w tabeli | Zaznacz | Po co nam to |
|---|---|---|
products |
Wyświetl (GET) | Czytamy listę produktów: nazwę, adres, cenę, kategorię domyślną i symbol. Bez tego artykuły nie mają do czego linkować. |
categories |
Wyświetl (GET) | Czytamy drzewo kategorii, żeby wiedzieć, jak Twój sklep jest poukładany i do której kategorii kierować link. |
content_management_system |
Wyświetl (GET), Dodaj (POST), Zmodyfikuj (PUT) | Tworzymy stronę CMS (POST) i poprawiamy ją, gdy artykuł jest aktualizowany (PUT). GET jest potrzebny, bo przed każdą poprawką musimy wczytać stronę w całości. Zaznacz ten wiersz tylko wtedy, gdy chcesz, żebyśmy publikowali. |
languages |
Wyświetl (GET) | Pytamy, jakie języki ma sklep, bo tytuł i adres strony CMS to pola tłumaczone i muszą trafić w język domyślny sklepu. Bez tego zgadujemy język o identyfikatorze 1, co w większości sklepów jest trafne, ale nie we wszystkich. |
currencies |
Wyświetl (GET) | Pytamy o walutę sklepu. Bez tego wczytujemy produkty bez cen, bo cena bez waluty to liczba, którą można podać klientowi błędnie. |
Żadnego innego wiersza nie zaznaczaj, a w zaznaczonych nie dotykaj kolumn Usuń (DELETE) ani Szybki podgląd (HEAD). Nigdy niczego w Twoim sklepie nie usuwamy, więc klucz z prawem usuwania to ryzyko bez żadnej korzyści.
Jeśli wybierasz wyjście „tylko katalog", zaznacz wyłącznie products, categories, languages i currencies w kolumnie Wyświetl (GET). Wiersz content_management_system zostaw pusty, a my nie będziemy mieli fizycznej możliwości nic w sklepie utworzyć.
4. Wklej dane u nas
U nas wklejasz dwie rzeczy: adres sklepu i klucz. Klucz trzymamy zaszyfrowany i nigdy go nie pokazujemy ponownie, także sobie.
Podłączenie ustawiamy razem z Tobą przy starcie. Nie wklejasz klucza w formularz na stronie: przesyłasz go nam bezpiecznie, a my podpinamy sklep i potwierdzamy, że publikacja i odczyt katalogu działają. Napisz na kontakt@agentshub.pl albo odezwij się z panelu.
- Adres sklepu wklej jako sam adres główny, bez
/apii bez ukośnika na końcu. Jeśli wkleisz z/api, obetniemy to sami, bo połowa klientów kopiuje adres API zamiast adresu sklepu. - Klucz wklej w całości. Dokładnie 32 znaki, bez cudzysłowów.
- Jeśli sklep ma więcej niż jeden język, powiedz nam, w którym mamy publikować. Bez tej informacji wpisujemy ten sam tekst we wszystkie aktywne języki, bo tylko tak mamy pewność, że trafimy w język domyślny, którego PrestaShop nie podaje przez webservice.
- Jeśli w sklepie wyłączyłeś przyjazne adresy, powiedz nam o tym. Domyślnie zakładamy, że są włączone, bo w sklepie, który sprzedaje, prawie zawsze są.
5. Sprawdź, czy działa
Po zapisaniu danych naciśnij test połączenia. To trzy zapytania do sklepu, po jednym na zasób, każde pobierające jeden identyfikator. Nic nie tworzą i nic nie zmieniają.
Test pyta osobno o products, categories i content_management_system, bo PrestaShop nie ma jednego miejsca, które uczciwie odpowiada na pytanie „co ten klucz może". Dzięki temu w odpowiedzi dostajesz nie „działa" albo „nie działa", tylko listę tego, co działa.
Gdy wszystko jest zaznaczone, zobaczysz komunikat mniej więcej taki:
Połączono z PrestaShop. Produkty i kategorie można czytać. Strony można czytać, więc publikowanie stron CMS będzie działać, gdy w wierszu content_management_system zaznaczone są Dodaj (POST) i Zmodyfikuj (PUT). Strona CMS nie ma daty publikacji, autora ani tagów, bo strony w PrestaShop takich pól nie mają.
Jeśli zaznaczyłeś tylko katalog, test wypadnie pozytywnie i powie wprost, że wiersz content_management_system nie jest zaznaczony, więc stron nie utworzymy. To nie jest błąd, tylko opis wybranego przez Ciebie układu.
Jednej rzeczy test nie potrafi sprawdzić i mówi o tym otwarcie: czy masz zaznaczone Dodaj (POST). Jedynym sposobem na potwierdzenie prawa do zapisu jest zapis, a tworzenie w Twoim sklepie przypadkowej strony po to, żeby odpowiedzieć na pytanie kreatora, nie jest wymianą, na którą się godzimy. Brak POST zobaczysz przy pierwszej prawdziwej publikacji, w komunikacie, który nazwie dokładnie tę jedną niezaznaczoną kratkę.
Po pierwszym artykule sprawdź go w dwóch miejscach: w panelu sklepu w Wygląd → Strony, gdzie pojawi się nowa pozycja, i w samym sklepie pod adresem /content/ z numerem i adresem strony.
Jak wygląda opublikowana strona CMS
Warto wiedzieć, co dokładnie powstaje w sklepie, zanim powstanie.
- Strona ląduje w Wygląd → Strony, w kategorii Strona główna, chyba że wskażesz nam inną kategorię stron CMS.
- Adres ma postać
/content/{numer}-{adres-tekstowy}. Adres tekstowy budujemy z tytułu artykułu. - W adresie nie będzie polskich znaków. PrestaShop odrzuca adres z „ż" albo „ą", dopóki sklep nie włączy osobno obsługi znaków diakrytycznych w adresach, a domyślnie nie ma jej włączonej. Zamieniamy więc znaki na ich odpowiedniki bez ogonków, zamiast pozwolić, żeby publikacja się wywróciła.
- Tytuł meta przycinamy do 255 znaków, a opis meta do 512, bo tyle mieści zasób i dłuższa wartość jest odrzucana w całości.
- Obrazek wyróżniający wstawiamy na górę treści strony. Strona CMS nie ma osobnego pola na obrazek, a ciche pominięcie zdjęcia byłoby gorsze niż wstawienie go w treść.
- Z treści usuwamy elementy, których PrestaShop nie przyjmuje: skrypty, ramki, formularze i osadzone obiekty. PrestaShop odrzuca w takim wypadku całą stronę, więc lepiej stracić osadzone wideo niż artykuł.
- Możemy zostawiać strony niewidoczne, jeśli chcesz je czytać przed publikacją. Taka strona jest w panelu, ale klient sklepu nie ma jak do niej dojść.
- W sklepie wielojęzycznym, dopóki nie wskażesz języka, ten sam tekst trafia do wszystkich aktywnych języków. To nie jest tłumaczenie, tylko ta sama treść w każdym slocie. Jeśli prowadzisz sklep w dwóch językach, wskaż nam ten jeden właściwy.
- Gdy aktualizujemy artykuł, najpierw wczytujemy stronę z Twojego sklepu, dokładamy do niej zmiany i odsyłamy całość. Brzmi to okrężnie i takie jest, ale PrestaShop kasuje każde pole, którego nie ma w przesłanych danych, więc krótszy zapis wyłączyłby Twoją stronę i wyrzucił ją z kategorii.
Produkty i kategorie, czyli właściwa wartość tego połączenia
To jest ta część, dla której naprawdę warto podłączyć PrestaShop. Artykuł, który wymienia Twoje produkty z nazwy i linkuje do stron, które faktycznie istnieją, jest wart więcej niż artykuł, który mówi o „produktach z tej kategorii".
- Czytamy tylko produkty aktywne. Produkt wyłączony nie ma strony w sklepie, a martwy link jest gorszy niż brak linku.
- Z każdego produktu bierzemy nazwę, adres, cenę, symbol i kategorię domyślną.
- Cena z webservice PrestaShop jest ceną bez podatku. Zapisujemy ją i wyraźnie oznaczamy jako netto, żeby nikt nie zacytował Twoich własnych cen o 23 procent za nisko.
- Walutę ustalamy z ustawień sklepu. Jeśli nie mamy do nich dostępu, wczytujemy produkty bez cen, zamiast zgadywać walutę.
- Czytamy wszystkie aktywne kategorie i odtwarzamy ich drzewo. Ukrytą kategorię główną, tę techniczną, pomijamy, bo nie ma swojej strony w sklepie.
- Adresy budujemy w standardowym formacie PrestaShop. Jeśli masz wyłączone przyjazne adresy, powiedz nam, a będziemy budować adresy techniczne, brzydsze, ale zawsze poprawne.
- Katalog odczytujemy porcjami po sto pozycji, więc duży sklep zaciąga się w kilku podejściach. Nic w tym czasie w sklepie nie zapisujemy.
To wszystko działa również wtedy, gdy nie pozwolisz nam niczego publikować. Klucz z samym prawem odczytu jest w pełni sensownym sposobem korzystania z tej integracji.
Co robimy, a czego nie dotykamy
Co robimy
- Czytamy produkty, kategorie, języki i walutę sklepu.
- Tworzymy nowe strony CMS, jeśli na to pozwolisz.
- Poprawiamy te strony, które sami utworzyliśmy.
- Mówimy wprost, gdy klucz czegoś nie może, zamiast próbować w kółko.
Czego nie robimy nigdy
- Nie usuwamy niczego. Ani stron, ani produktów, ani kategorii.
- Nie zmieniamy produktów, cen, stanów magazynowych ani zamówień.
- Nie dotykamy stron CMS, których nie utworzyliśmy, w tym „Regulaminu" i „Polityki prywatności".
- Nie czytamy klientów, zamówień ani żadnych danych osobowych. Nie prosimy nawet o dostęp do tych zasobów.
PrestaShop 1.7, 8 i 9: co się między nimi różni
Krótko, bo to rzadki przypadek, w którym wersja prawie nic nie zmienia.
- Zasób
content_management_systemma w 1.7, 8 i 9 identyczny zestaw pól. Strona CMS z PrestaShop 8 nie ma ani jednego pola więcej niż z 1.7, więc żadna z rzeczy opisanych w pierwszej sekcji nie naprawia się przez aktualizację sklepu. - Numery błędów webservice są w tych trzech wersjach te same, więc komunikaty z sekcji o problemach są prawdziwe niezależnie od Twojej wersji.
- Nazwy w menu są w 1.7, 8 i 9 takie same: Parametry zaawansowane → Webservice oraz Wygląd → Strony. Jeżeli widzisz w menu Preferencje zamiast Wygląd, masz PrestaShop 1.6, którego ten poradnik nie opisuje.
- To, co naprawdę różni sklepy, to nie wersja, tylko serwer. Adres
/api/istnieje dzięki regule przepisywania z pliku.htaccess, a na serwerze nginx tego pliku się nie czyta. Jeśli Twój sklep tak działa, my to wykrywamy i wchodzimy drugim, wbudowanym w PrestaShop adresem. Nie musisz nic robić.
Gdy coś nie działa
Poniżej są prawdziwe komunikaty, które możesz zobaczyć, i to, co za każdym z nich stoi.
| Co widzisz | Co się dzieje i co zrobić |
|---|---|
| Webservice jest wyłączony w tym sklepie. | Globalny przełącznik jest na „Nie" i wtedy nie działa żaden klucz. Wejdź w Parametry zaawansowane → Webservice i ustaw Włącz webservice PrestaShop na Tak. To najczęstsza przyczyna nieudanego pierwszego połączenia. |
| PrestaShop nie przyjął tego klucza webservice. | Najczęściej klucz jest niekompletny, bo kopiowanie ucięło mu koniec, albo przykleiła się do niego spacja. Rzadziej: ktoś usunął go w panelu. Skopiuj klucz jeszcze raz z listy kluczy i wklej w całości. |
| Ten klucz istnieje, ale jest wyłączony. | W panelu edytuj klucz i ustaw Status na Tak. Klucz wyłączony wygląda na liście identycznie jak włączony, więc łatwo to przeoczyć. |
| Klucz webservice ma dokładnie 32 znaki, a zapisana wartość ma inną długość. | Liczymy znaki, zanim cokolwiek wyślemy. Ten komunikat oznacza, że przy kopiowaniu coś się urwało albo doszło. Wróć do Parametry zaawansowane → Webservice i skopiuj klucz jeszcze raz. |
| Klucz nie ma zaznaczonego ani jednego uprawnienia. | Klucz został zapisany z pustą tabelą uprawnień. Edytuj go i zaznacz kratki z tabeli w sekcji o uprawnieniach. |
| Ten klucz nie ma dostępu do products albo do categories. | Wiersz jest w tabeli uprawnień niezaznaczony. Uwaga na pułapkę: PrestaShop odpowiada na to tym samym kodem, co na zły klucz, więc łatwo zacząć generować nowy klucz zamiast zaznaczyć jedną kratkę. My te dwie sytuacje rozróżniamy i mówimy, która to. |
| Wiersz content_management_system nie jest zaznaczony, więc nie utworzymy stron. | Jeśli chciałeś tylko katalog, wszystko jest w porządku i nic nie musisz robić. Jeśli chciałeś publikować, edytuj klucz i zaznacz w tym wierszu Wyświetl (GET), Dodaj (POST) i Zmodyfikuj (PUT). |
| Klucz może czytać strony, ale nie może ich zapisywać. | Wiersz content_management_system ma zaznaczone GET, ale nie ma POST albo PUT. To jest ten jeden przypadek, którego test połączenia nie wykrywa, bo wykrycie go wymagałoby utworzenia strony w Twoim sklepie. Zaznacz obie brakujące kratki i wyślij artykuł ponownie. |
| W tym sklepie nie ma takiego zasobu. | Zdarza się na mocno przerobionych instalacjach, w których ktoś ograniczył listę zasobów webservice. Skontaktuj się z osobą, która opiekuje się sklepem, albo napisz do nas, a powiemy dokładnie, o który zasób chodzi. |
| Pod adresem /api/ Twojego sklepu nic nie odpowiada. | Albo adres nie jest adresem głównym sklepu, albo sklep ma wyłączone przepisywanie adresów, bo /api/ jest właśnie regułą przepisywania. Drugą drogę próbujemy sami. Jeśli i ona milczy, sprawdź adres i włącz przyjazne adresy w Parametry sklepu → Ruch → SEO i adresy URL. |
| Odpowiedź nie wygląda na odpowiedź sklepu. | Zwykle po drodze stoi zapora aplikacyjna albo panel hostingu, który przechwytuje zapytania. Poproś hosting o przepuszczenie zapytań do /api/ i do webservice/dispatcher.php. |
| PrestaShop odrzucił stronę. | Zwykle jedno pole nie mieści się w tym, czego zasób oczekuje: adres tekstowy jest już zajęty przez inną stronę albo tytuł przekracza limit. Napisz do nas, mamy w logu dokładną odpowiedź sklepu. |
| Sklep przyjął stronę, ale nie odesłał jej numeru. | Niektóre serwery obcinają treść odpowiedzi. Strona najprawdopodobniej powstała, ale nie mamy czego zapisać, więc nie będziemy jej później aktualizować. Sprawdź Wygląd → Strony i daj nam znać, jeśli tam jest. |
| Sklep ogranicza liczbę naszych zapytań. | Czekamy i próbujemy ponownie, nic nie ginie. Jeśli zdarza się to stale, hosting ma ostro ustawiony limit i warto go o to zapytać. |
| Sklep nie odpowiedział na czas. | Dajemy sklepowi trzydzieści sekund. Przekroczenie tego czasu zwykle znaczy, że sklep jest w tym momencie mocno obciążony. Próbujemy ponownie później. |
| Artykuł jest w sklepie, ale nie ma daty ani autora i nie ma go na blogu. | To nie jest usterka. Tak wygląda strona CMS w PrestaShop i to jest dokładnie ta rzecz, o której mówi pierwsza sekcja tej strony. Jeśli potrzebujesz daty, autora i listy wpisów, przenieś blog na osobny adres i podłącz u nas jego. |
Jak nas odłączyć
Odcięcie nas zajmuje kilkanaście sekund i nie wymaga naszego udziału.
- Wejdź w Parametry zaawansowane → Webservice.
- Na liście kluczy znajdź klucz z opisem, który wpisałeś, i usuń go. Możesz też tylko ustawić jego Status na Nie, jeśli chcesz zrobić przerwę, a nie zakończyć współpracę.
Od tej chwili nie mamy do sklepu żadnego dostępu. Strony, które już powstały, zostają u Ciebie, bo są Twoje. Daj nam potem znać, żebyśmy przestali próbować i przestali zasypywać Cię powiadomieniami o zerwanym połączeniu.